Skip to content

Miłe i nie drogie

Czasami zdarza się tak, że chcemy komuś zrobić niespodziankę. Na ogół te niespodzianki robimy najbliższym, swojemu facetowi, i swojej kobiecie. Niewiele osób wie o istnieniu hibiskusa w syropie, który idealnie nadaje się na każdego rodzaju niespodziankę. Kwiaty hibiskusa w syropie można zakupić w internecie na tej stronie, w małym słoiczku mamy ich aż 11. Jak to działa, ano wkładamy do kieliszka kwiat hibiskusa zalewamy delikatnie syropem, resztę uzupełniamy winem musującym. W ten sposób kwiaty hibiskusa otwierają się pod wpływem musującego wina, tworząc przy tym niesamowity, a zarazem romantyczny efekt. Oczywiście – hibiskus, nie jest tylko dla zakochanych, odpowiednio podkreśli wszelkiego rodzaju imprezy okolicznościowe, szczególnie te na których wszystko musi być idealne – Hibiskus właśnie taki jest. Zachwyci nawet najbardziej wybrednych gości. Na imprezy okolicznościowe poleca się jednak większe słoiczki, gdyż są tańsze. Po wypiciu wina musującego kwiat hibiskusa można oczywiście spożyć, co jest dodatkową atrakcją gdyż jego smak jest naprawdę dobry.

Kalendarze reklamowe

KalendarzReklama – właśnie zaczynają się żniwa dla wielu drukarni na całym świecie. Dlaczego ? To proste, wiele firm drukuje kalendarze reklamowe, które okazują się być naprawdę dobrym pomysłem na wypromowanie swojej firmy. Kalendarze reklamowe są różne, i te tańsze i te droższe, w zależności od wielkości przedsiębiorstwa, właśnie takie kalendarze są drukowane. Ja, jako że pracuję w tej branży, i też drukuję kalendarze reklamowe, mogę powiedzieć, że z roku na rok widać ogromny spadek. Duże firmy drukują kalendarze, które są o wiele tańsze, niż te dedykowane. Firmy średnie w ogóle kombinują jak tylko mogą, pozostają małe firmy, które kalendarzy – w ogóle nie chcą, bo po prostu nie stać ich na kalendarze.

Kalendarze reklamowe są doskonałą reklamą, pod warunkiem że zostaną w odpowiedni sposób rozniesione. Nic nikomu nie da reklama w domu, jednak kiedy kalendarze trafią do innych firm, będzie to na pewno ciekawy sposób na pozyskanie dobrego miejsca reklamowego dla siebie. Decydując się na kalendarze, nie warto oszczędzać, bowiem im lepsze będą nasze kalendarze, tym większy będzie na nie popyt, i w lepszych miejscach będą wisieć.

W tym roku jak zwykle, popularnością cieszą się kalendarze trójdzielne, oraz kalendarze plakatowe o dużych powierzchniach. Zmienia się tylko ilość zamówień, jednak wiele firm, nadal praktykuje ten rodzaj promocji, wydaje się on być wiecznym, być może będzie, jednak o tym na pewno ja się nie przekonam, może moje dzieci, może moje wnuki. 😉

364 dni

Girl hiding behind a desk

Od kilku miesięcy tak naprawdę nic innego nie robię, tylko myślę. Praca umysłowa, przez wielu geniuszy nazywana jest bardzo lekką pracą – nigdy się z tym nie zgodzę. 364 dni, dokładnie tyle spędziłem głównie na rozmyślaniu. Gdyby się dobrze zastanowić, wszystko zaczęło się o wiele wcześniej, wtedy tylko nie rozumiałem co robię. Była to w pewnym sensie ucieczka przed życiem, przed wszystkim co mnie otacza. Dziś jest inaczej – jestem, funkcjonuję, żyję. Czym więcej czasu przebywam samotnie, tym bardziej czuję, że żyję. Ma to jakiś sens, chociaż na pierwszy rzut oka, każdemu, ciężko będzie dostrzec tu sens. Większość może zauważyć jedynie wariata, który ma jakiś problem. Właściwie nie mam. Ciekawostką tu może okazać się, że na świecie coraz popularniejsze są gabinety, w których przyjmują psychoterapeuci. Ach – o tym wszyscy wiedzą, ale kto z ludzi wie, że w/g statystyk, to właśnie psycholodzy, psychiatrzy czy innej maści psychoterapeuci popełniają najwięcej samobójstw na świecie. Ta różnica jest tak ogromna, że współczynnik czasami przekracza 50%. Jak takie osoby mają pomagać ? Ja nie myślę o samobójstwie, nie myślę o niczym – i właśnie to jest najpiękniejsze w tej całej dziwnej egzystencji.

Za dwa dni – nic się nie zmienia, minie kolejny rok, zmieni się jednak bardzo wiele, momentami aż się obawiam tego piątku. Piątek 13-ego! Jak w ogóle to brzmi. Czas pokaże, jak będzie brzmiało z wizją przeszłości.

Spokojnie

impulsywnyPrzez większość swojego życia działałem impulsywnie. Gdzie by nie spojrzeć, na jaki aspekt egzystencji, zawsze był impuls. Niezależnie czy były to zakupy w sklepie, czy też myśl o wakacjach, czy było to podrywanie kobiety – szedł impuls, i koniec – po chłopie. Najgorzej było w sytuacjach kryzysowych, gdzie to występował jakiś konflikt – impuls, i dolewać oliwy do ognia. Dziś zastanawiam się jedynie – co miało wpływ, że to wszystko się zmieniło, co miało znaczenie, największe znaczenie. Czy wiedza, którą pozyskałem czytując naprawdę sporo, różnego pochodzenia książek, czy może to życiowe doświadczenie, czy też starość. A może wszyskto naraz się złożyło w jedną całość, może dlatego – dziś jestem spokojny, o jutro, o wszystko co mnie otacza.

Wytłumaczyłem sobie to w prosty sposób – po co mam być impulsywny, skoro to nigdy nic nie dało. Po co mam robić z siebie kłebek nerwów, i decydować – już, tu i teraz. Chcę mieć prawo do decyzji, a decyzja może być jedynie przemyślana. Impulsywność jest dobra w pokerze, czy też na giełdzie, tu potrzeba zdrowego myślenia, tu – w życiu. Dość często zauważam, że od kiedy tą impulsywność odstawiłem na bok – jestem zwyczajnie szczęśliwszym człowiekiem, jestem weselszy, i wiele spraw załatwiam dużo lepiej niż wcześniej. Może to jednak starość, a może tylko doświadczenie, tego jeszcze nie wiem, ale na pewno przyjdzie taki moment, w którym to wszystko stanie się bardzo klarowne.

Remont, remont, remont

IMG_0413Jak już kilka miesięcy temu wspominałem – robię remont. Zrobię jedno, to niby ma już być koniec, za chwilę pojawia się drugie, i trzecie i czwarte. Niby nic, jednak pochłania to naprawdę wiele czasu. Myślę, że jeszcze w tym tygodniu uda się zakończyć remont pomieszczenia wejściowego do firmy. To już mnie niezwykle cieszy, bo w końcu ile czasu można pracować w warunkach dość mocno polowych. Niektórzy lubią takie rozwiązania, ja do takich osób nie należę – chociaż, przez bardzo wiele czasu mi to zupełnie nie przeszkadzało. Najgorsze w tym wszystkim jest oczywiście planowanie, i dopinanie wszystkiego na ostatni guzik. Remont miał być połowiczny, połowę miałem odłożyć na później, okazuje się, że zrobionie będzie wszystko, dodatkowo będzie wykonane to czego nawet nie planowałem – czasami tak bywa, to takie życiowe, takie nieprzewidywalne, dziwne. Poniekąd zaczynam rozumieć to wszystko, wiem – że plan można mieć, wiem też – że ten plan zawsze się zmieni. Czy więc plan – można nazwać planem ? Chyba nie. Więc po co planujemy ? zapewne ułatwia nam to życie w znacznym stopniu. Chociaż gdyby spojrzeć na to z drugiej strony, może to nam po prostu utrudnia życie.

Bo lubię fotografię

tunnel portal with fading cars and orange emergency telephone helpline

Jakoś tak wyszło, że od dziecka uwielbiałem zabawy tego typu sprzętami. Mało tego, swego czasu nawet biegle obsługiwałem te pierwsze aparaty czy kamery, które miałem okazję brać do rąk, dziś wiele się zmieniło, wiedza gdzieś się ulotniła, stare sprzęty przestały być wystarczające, pozostało jednak coś – miłość do sztuki, która przedstawiona jest właśnie na fotografiach. I tu też pojawia się konflikt między wieloma ludźmi – dla jednych fotografia – to nic, dla innych to naprawdę wiele. Wiele ludzi powołuje się tutaj na malarstwo, które ma być konkurencją – czy aby to ma sens, czy to jest logiczne, czy niekoniecznie. Fotografia to zupełnie inny rodzaj sztuki, i raczej nie można tego porównać. Zupełnie inna wiedza, inne umiejętności, zupełnie inna technika. Obecnie robię zdjęcia szczególnie w nocy, to jakiś taki dryg, który pozostał z dawnych młodzieńczych czasów, i te nocne zdjęcia jakoś wychodzą, aczkolwiek – możliwe że przydałby się porządny aparat fotograficzny, bo moja lustrzanka już jest nieco wysłużona. Może i na to przyjdzie czas. Tym miłym akcentem zabieram się za resztę pracy, która na mnie czeka tego pięknego sierpniowego wieczoru. A wam, życzę oczywiście udanych zdjęć, i pięknych pasji 😉

Lato – czas na piknik ;-)

Friends enjoying a relaxing picnicOkres letni, to przede wszystkim okres, w którym odpoczywamy więcej niż zimą. Właśnie w tym okresie wzmożone są spotkania z przyjaciółmi i znajomymi. W końcu każdy z nas podchodzi do imprez w pewien specyficzny sposób. Zaproszę – i za chwilę mam do sprzątania całe mieszkanie. I chociażby byli to bardzo spokojni ludzie, to pod wpływem alkoholu, nie da się nad wszystkimi zapanować. Łazienka na ogół pływa, kuchnia staje się miejscem posiadówy, a salon – cóż, jak to salon. Właśnie dlatego chętniej niż zimą, w sezonie letnim spotykamy się ze znajomymi, w wyznaczonych do grillowania, czy piknikowania miejscach.

Polska moda jednak jest taka, że podczas spotkań ze znajomymi, nie może zabraknąć oczywiście jedzenia (żartowałem), miałem na myśli alkohol. Tu jednak nie warto inwestować w najtańszą wódkę, w końcu nie ma co się zniżać do poziomu patologicznych alkoholików. Co więc pić ? Na upalne dni dobre będą orzeźwiające drinki, serwowane z lodem – tu należy się albo zaopatrzyć w gotowy lód, albo zrobić go odpowiednio wcześniej we własnej zamrażarce. Jeśli drinki nie są naszymi ulubionymi, mamy też do wyboru takie alkohole jak wina, czy piwa. Te ostatnie chłodzą znakomicie w letnim okresie, jednak aby poczuć jakieś uderzenie, a większości o to właśnie chodzi pijąc alkohol, trzeba tego piwa sporo wysączyć. Ja osobiście polecić mogę sklep z winami – www.twojewina.eu w którym zakupić można różnego rodzaju alkohole, a przede wszystkim wino. W sklepie twojewina znajdziemy zarówno wina czerwone, jak też białe, wytrwane, półwytrawne – dosłownie wszystko czego można zapragnąć. Najważniejsze jednak, że właśnie w tym sklepie z winami dostaniemy trunki, których nie da się kupić dosłownie nigdzie.

Decydując się na wakacyjne imprezy, pamiętajcie jednak aby z alkoholem nie przesadzać, szczególnie w okresie, kiedy dzieci biegają wokoło. Dbajmy o bezpieczeństwo swoje i bliskich, bo chwila nieuwagi, w połączeniu z alkoholem, może sprawić, że wakacje zaliczymy do najgorszych w naszym życiu.